Wyszukiwarka

Wyszukiwarka

1e biła rekord

W tym roku szkolnym klasa Ie, przyłączyła się do bicia rekordu Guinnessa w akcji pod nazwą „Śniadanie daje moc”.

W dniu 2 listopada nasza pani przedstawiła nam propozycję zorganizowania klasowego śniadania i zapytała, czy chcielibyśmy przyłączyć się do ogólnopolskiej akcji. Wszyscy bardzo chętnie zgodziliśmy się, żeby wspólnie przygotować i zjeść drugie śniadanie. Wykonanie go miało być naszym debiutem, ale mieliśmy już bardzo przyjemne doświadczenia we wspólnej konsumpcji. Już na początku roku szkolnego zapytaliśmy panią, czy możemy złączyć ławki i jak klasowa rodzina zjeść drugie śniadanie. Pani przyznała, że była to jej zdaniem bardzo miła propozycja. Wspólne jedzenie stało się więc naszą klasową tradycją.

W tym samym dniu przekazaliśmy naszym rodzicom przygotowaną przez wychowawczynię prośbę o włączenie się do akcji poprzez przygotowanie przyborów i produktów potrzebnych do zrobienia drugiego posiłku. Jak się domyślaliśmy rodzice chętnie zdecydowali się nas wesprzeć w przedsięwzięciu, chociaż niektórzy trochę obawiali się, czy wrócimy do domów cali.

 Zanim przystąpiliśmy do głównego zadania akcji 4 listopada pani odczytała nam 12 zasad zdrowego odżywiania i powiedziała, żebyśmy pamiętali o stosowaniu się do nich w codziennym życiu, nie tylko z okazji akcji. Zaprezentowała również piramidę żywieniową, żebyśmy wiedzieli, jakie produkty powinny znaleźć się na naszym klasowym stole. Na ostatniej lekcji wybraliśmy się do pobliskiego sklepu w celu zakupienia warzyw i owoców potrzebnych do zrobienia drugiego śniadania. Trochę to trwało zanim doszliśmy do porozumienia w sprawie wyboru produktów, ponieważ każdy z nas miał swoje typy. Jednak na koniec udało nam się wspólnie ustalić klasową listę najsmaczniejszych i najzdrowszych warzyw i owoców.

 W przeddzień akcji pani zapowiedziała, że oprócz śniadania czekać nas będzie jeszcze niespodzianka – sprawdzian. Byliśmy jej bardzo ciekawi, lecz wiedzieliśmy, że musimy z tym poczekać do dnia akcji. Pani ujawniła tylko rąbek tajemnicy pokazując nam zakupione z klasowych pieniążków talerzyki, kubeczki i sztućce. Niektórzy zastanawiali się, czy czasami nie będziemy jeść kanapek, krojąc je na kawałki.

 Wszystko okazało się jasne w dzień akcji. Kiedy weszliśmy do klasy pani poprosiła, żebyśmy ustawili ławki tak, jak robiliśmy to do tej pory w czasie długiej przerwy. Poszło nam to bardzo sprawnie. Potem umyliśmy dokładnie ręce i wybraliśmy spośród siebie liderów, którzy zajęli się rozkładaniem produktów na środku stołów. Wszyscy wyjęliśmy przygotowane przez rodziców przybory i z niecierpliwością czekaliśmy na hasło: start.

- Ale hola, hola, nie tak szybko! - pani poprosiła o skupienie i przypomniała nam zasady posługiwania się nożem, żeby - jak podkreśliła – nie było pokrojonych w plasterki paluszków. Potem poszło jak z płatka. Bardzo dobrze poradziliśmy sobie z obieraniem i krojeniem warzyw i układaniem pozostałych produktów na kromkach chleba. Wielu z nas skorzystało z podpowiedzi wychowawczyni i zrobiło „kanapkowe buźki”, które dzięki wspaniałemu wyglądowi smakowały nam wyśmienicie.

 Kiedy jedliśmy z apetytem do klasy wjechał wózek pchany przez pana Krzysia, wychowawcę ze świetlicy szkolnej, w którym siedziała pani Monika – także wychowawczyni oraz dwie ich pomocnice. Wszyscy ubrani byli w białe kucharskie fartuchy, a w rękach trzymali ogromne chochle. Okazało się, że przygotowali dla nas zagadki o zdrowym żywieniu, które rozwiązaliśmy bez problemu. Na pożegnanie zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie i pożegnaliśmy się „zdrowym” okrzykiem.

 Później pani dała nam talerzyki i sztućce i poprosiła nas o prawidłowe ułożenie ich przed sobą. Wszyscy wiedzieliśmy, jak mamy to zrobić, ponieważ kilka dni wcześniej ćwiczyliśmy to na lekcji. Potem wyjaśniła nam, na czym polegała niespodzianka – sprawdzian. Naszym zadaniem było zaprezentowanie prawidłowego posługiwania się nożem i widelcem podczas jedzenia banana. Okazało się, że nie każdy, mimo wcześniejszych zapewnień, potrafił sprawnie posługiwać się sztućcami. Ale przynajmniej mieliśmy uciechę widząc, jakie robimy przy tym śmieszne miny i ruchy.

  Na koniec razem posprzątaliśmy klasowe stoły i zabraliśmy dla rodziców po jednej „kanapkowej buźce”. Dzięki tej akcji przekonaliśmy się, jak przyjemnie można się wspólnie uczyć i bawić.

Obiecujemy zawsze przestrzegać zasad zdrowego jedzenia !!!

                 Uczniowie klasy I e

 

Autor: M. Pawlikowska

Galeria